Categories

Payment

   
           Zalecane !

    

      Wpłata na konto
            firmowe
      (przelew zwykły)  

      
     Foreign customers
               only 

Black Country Communion ‎– Black Country

Availability:
szt.
Net Price: €16.06 €19.75

Black Country Communion ‎– Black Country

 

 

Label: Mascot Records (2) ‎– M 7319 1
Format: 2 × Vinyl, LP, Album, 180g
Country: UK & Europe
Released: 2010
Genre: Rock
Style: Hard Rock

 

Tracklist:

 

A1 Black Country 3:15
A2 One Last Soul 3:54
A3 The Great Divide 4:45
A4 Down Again 5:46
B1 Beggarman 4:52
B2 Song Of Yesterday 8:33
B3 No Time 4:19
C1 Medusa 6:57
C2 The Revolution In Me 4:59
C3 Stand (At The Burning Tree) 7:01
D1 Sista Jane 6:56
D2 Too Late For The Sun 11:19

 

Barcode and Other Identifiers:

 

Barcode: 8 712725 731917
Barcode: 8712725731917
Rights Society: BIEM / STEMRA
Label Code: LC 03090
Matrix / Runout (Runout, Side A - stamped): 87550 1A M 7319 1
Matrix / Runout (Runout, Side B - stamped): 87550 2B M7319 1
Matrix / Runout (Runout, Side C - stamped): 87550 2C M7319 1
Matrix / Runout (Runout, Side D - stamped): 87550 1D M 7319 1

 

Do powstania grupy - a właściwie supergrupy - doszło w 2009 roku, kiedy Glenn Hughes (wokalista i basista, znany m.in. z współpracy z Deep Purple i Black Sabbath) wystąpił gościnnie na koncercie młodego gitarzysty bluesrockowego, Joe'a Bonamassy. Po występie obaj muzycy spotkali za kulisami producenta Kevina Shirleya, który zaproponował im założenie zespołu, na co chętnie przystali. Shirley zasugerował im zaproszenie klawiszowca Dereka Sheriniana (ex-Dream Theather), natomiast Hughes zdecydował ściągnąć Jasona Bonhama, syna jego nieżyjącego przyjaciela Johna, czyli słynnego perkusisty Led Zeppelin.

Za kompozycje w zdecydowanej większości odpowiada duet Hughes-Bonamassa. Natomiast strona liryczna to w głównej mierze dzieło śpiewającego basisty. Pod względem stylistyki, w przygotowanych kompozycjach dominuje wysokiej jakości hard rock z oczywistymi wpływami muzyki bluesowej. Jest to hard rock w nieco konserwatywnym ujęciu. Utwory w znakomitej większości nagrywano na setkę; nie ma też na płycie miejsca dla eksperymentów z brzmieniem, czy elektroniką. Tak uwielbiana przez Hughesa muzyka funk czy soul na tym materiale nie pojawia się zbyt często, a jeśli już, to niekiedy jest wyczuwalna w manierze wokalnej śpiewającego basisty oraz przebija się w bujających zwrotkach "Stand (At The Burning Tree)".

Pierwszy album Black Country Communion jest bardzo dobrym i solidnym materiałem. Co najważniejsze, czuć na nim radość z grania. Nie jest to materiał, który został nagrany z przymusu, nie towarzyszyła jego powstawaniu ani presja wytwórni, ani presja fanów. Słychać, że płyta nie została zrobiona "na odczep się". Oczywiście jest jak najbardziej profesjonalnie skomponowana i wyprodukowana.

Hughes, Bonamassa, Bonham i Sherinian idealnie wypełnili lukę, która powstała po zakończeniu lub ograniczeniu działalności większości hardrockowych gigantów.